Lepsze skomunikowanie Wilanowa z innymi dzielnicami – to priorytet na kolejne lata dla stołecznych i dzielnicowych samorządowców. I nie chodzi tylko i wyłącznie o wyczekany przez kierowców Most Na Zaporze czy planowaną już linię tramwajową.
Most na Zaporze ma połączyć Wawer z Wilanowem. Mieszkańcy tej pierwszej dzielnicy głośniej przekonują, że inwestycja jest konieczna. Wilanów jest inwestycji przychylny, ale tu jest więcej wątpliwości. Obie dzielnice łączy jedno – w perspektywie 10 lat albo i więcej metra w swoich rejonach się nie doczekają. Nadzieją dla Wilanowa jest więc tramwaj.
Gdy powstanie nowa linia tramwajowa, przejazd tramwajami z Miasteczka Wilanów do pl. Unii Lubelskiej zajmie tylko 18 minut. Linia ma powstać w latach 2019-20 za blisko 300 mln zł. Dziś autobusy, które wyruszają z ul. Branickiego, docierają na pl. Unii Lubelskiej po 23 minutach. Tramwaje pokonają jeszcze dłuższy dystans w o pięć minut krótszym czasie. Pomkną al. Rzeczypospolitej, Sobieskiego, Belwederską i pod górę przez Spacerową, Goworka do Puławskiej. Tutaj znajdzie się rozjazd w kierunku Marszałkowskiej i Rakowieckiej, gdzie tory wrócą po ponad 50 latach na odcinku do al. Niepodległości i stacji metra Pole Mokotowskie.
Ale wielu kierowców z utęsknieniem czeka też na most łączący dzielnicę z prawym brzegiem Wisły. Niektórzy obawiają się, ze nowa przeprawa wtłoczy do Wilanowa ruch samochodowy, którego dzielnica nie wytrzyma. Jednak – zdaniem stołecznych urzędników – znaczną część ruchu przejmie most Południowy będący częścią Południowej Obwodnicy Warszawy a most Na Zaporze będzie w tym układzie przeprawą lokalną. Otwarte pozostaje tylko pytanie: kiedy?
Pierwotne plany urzędu miasta zakładały, że inwestycja powstanie do 2021 roku. Dziś już wiadomo, ze nie ma na to szans. Wszystko w rękach nowych władz stolicy. – Moim zdaniem most na Zaporze powinien powstać jako kolejna przeprawa po moście południowym – uważa radny miasta Lech Jaworski.
Były wiceprezydent i kandydat na prezydenta Warszawy Jacek Wojciechowicz zwraca uwagę, że dziś ani kandydat Zjednoczonej Prawicy ani kandydat Koalicji Obywatelskiej nie mówią o budowie tego mostu jako o priorytecie. – A mosty są Warszawie potrzebne po to, by na prawym brzegu Wisły mogło powstawać tak samo dużo miejsc pracy jak w lewobrzeżnej Warszawie – zwraca uwagę Wojciechowicz.



